Bristol, UK Fot. S. Dimtchev

Wraz z rozpoczęciem pracy w korporacji finansowej podjęłam decyzję o wyjeździe do Iranu jeszcze w tym samym roku. W ostatnich latach poszłam na wiele kompromisów, kompletnie zapominając o sobie, swoich potrzebach, marzeniach i dawnych celach. Wszystko to zostało pokryte grubą warstwą lęku o przyszłość moją i bliskich, niespodziewanych rozmiarów paranoją, że komuś dla mnie ważnemu coś się stanie i cała odpowiedzialność będzie tylko na mnie spoczywać (skąd mi się to wzięło?!). I co wtedy, trzeba pracować, pracować, pracować. Już, i teraz do upadłego, potem może…Continue Reading „Lot do Iranu – krótka historia”

Planując wyprawę do Iranu spodziewałam się, że w panującym obecnie w Polsce klimacie wtórnego analfabetyzmu, islamofobii i nieznajomości atlasu świata będzie czekać mnie dużo wyjaśniania, po co ja tam w ogóle jadę. Przecież tam jest (tak, tak) wojna! Terroryści! Niebezpiecznie! Ci potworni muzułmanie! Jedno zasłyszane durnoctwo prześcigało w pomysłowości drugie, nie mogłam więc nie odnotować całej listy i ją tutaj omówić, żeby raz na zawsze obalić najpopularniejsze mity. Pierwsze 4 punkty to przekonania osób młodych (wykształconych, raczej zamożnych, posiadających na koncie różne wycieczki zagraniczne i…Continue Reading „Iran? Irak? A co to za różnica?!”

Wiosną 2009 roku po dość długiej i zapewne kosztownej renowacji otwarto Powszechny Dom Towarowy „Renoma”, zwany w czasach przedsmartfonowych po prostu „pedetem”. Z wiejących klimatem lat 90. (a w niektórych zakamarkach dekad wcześniejszych) stoisk z ubraniami, butami, kosmetykami, „pedet” zmienił się w galerię handlową z XXI wieku, z oddzielonymi od siebie sklepami, do których wejść prowadzą alejki na poszczególnych piętrach(1), miejsce przyciągające przewieszone przez przeguby torebki Michaela Korsa i dyndające na szyi pozłacane misie Tous. Nie przepadam za gwarem, zapachem, przestrzenią galerii (galer?) handlowych, ale…Continue Reading „Czysta wykładzina nowego empiku”