Dimtchev_zeszyt
Fot. Nina Łazarczyk

Cześć.

Jestem Sylwana/Dimi, a to mój zeszyt. Masz okazję do niego zajrzeć i poczytać o tym, co mnie cieszy, co mi się podoba, co mnie denerwuje.

Na powyższym zdjęciu opowiadam o współczesnych ruchach feministycznych w Polsce.

W moim sercu najwięcej miejsca zajmuje obszar między Półwyspem Bałkańskim a Doliną Gangesu.

Lubię morze, piję dużo kawy, nie pracuję już w korporacji.

Nie lubię sprzątać.

Trudno mi usiedzieć w jednym miejscu.

Lubię ludzi, ale…

…denerwują mnie ci, dla których różnica między Irakiem a Iranem to kwestia ostatniej litery. Muzułmanów zrównują z terrorystami. Nie wiedzą o różnicach między szyizmem a sunnizmem. Rumunia o dla nich „cygany”, Bułgaria – prostytutki, Albanię kojarzą tylko dzięki pewnemu raperowi, a mimo to wydaje im się, że wiedzą wszystko na każdy temat. Ich wypowiedzi to garstka komunałów pływająca w zupie z uprzedzeń i niewiedzy. Im muszę najbardziej podziękować. Ze złości, którą u mnie wywołują wykiełkował pomysł pisania Zeszytu.

Przygodę zaczynam w Iranie, bo do niego wybieram się w najbliższych dniach. Jest to moja pierwsza tak daleka podróż.

Lubię rozmawiać, dlatego w Zwykłym Zeszycie jest też miejsce na Twój komentarz. Pamiętaj proszę o tym, że zeszyt należy do mnie i ja ustalam zasady. Nie zgadzam się na obrażanie innych, dlatego wpisy o takich treściach będą bez ostrzeżenia usuwane.

Chcesz porozmawiać na osobności?