Prawo do wyboru, prawo do prawa

Categories Społeczeństwa
Strajk_kobiet

Odpowiedzialna jest zawsze kobieta. Dlaczego zatem decyzyjność jest jej odbierana w momencie, gdy zachodzi w niechcianą ciążę?

Prawo do aborcji

Staram się oszczędzić sobie wiele bólu i nie przeglądam komentarzy w Internecie. Czytam interesujące mnie artykuły, sekcję z wywodami odbiorców omijam. Coś mnie jednak czasem podkusi i przejrzę z grubsza kilka. Zawsze po mam kaca. Albo czkawkę. Albo jedno i drugie.

Niestety, sprawa, którą tu poruszę nie dotyczy tylko internetowych amatorek/ów wyklepanego słowotoku. To opinia, którą niejednokrotnie słyszałam na własne, więdnące wtedy uszy w rozmowach z bliższymi i dalszymi znajomymi. I wydaje się być całkiem powszechna.

Sprawa ta to opinia Pań i Panów wyrokujących ostatecznie o żywotach cudzych, dotycząca nieobwarowanego obostrzeniami dostępu do aborcji.

Zawsze, ale to zawsze argument jest ten sam: aborcja uszkodzonego płodu, po gwałcie ciąży będącej zagrożeniem dla matki – no to to ja rozumiem! Ale dla kaprysu, wygodyNA ŻĄDANIE?! Trzeba być odpowiedzialnym, jak one mogły, tak bez zabezpieczenia! Jak były takie głupie to niech teraz mają!

Niech ONE mają? Przepraszam, czy ktoś widział, jak odpowiedzialność spada na partnera? Halo! Szukam osób obwiniających obie strony potrzebne do zapłodnienia… Jest tu ktoś taki? Nie ma. Partner nie istnieje. Według biologii 2.0 kobieta zachodzi w ciążę sama, zygota, embrion i płód to „nienarodzone dzieci”, a dzieci z wadami genetycznymi zawsze są wysoko funkcjonujące.

Jak ona mogła

Ja naprawdę nie mam już siły powtarzać w kółko, że żadna metoda antykoncepcyjna nie działa w 100%, nawet wazektomia czy podwiązanie jajowodów. Z chęcią odesłałabym w/w komentatorki/ów do lekcji z edukacji seksualnej, ale UPS! Nie było ich w szkołach.

Mój największy sprzeciw budzą podstawy takiego dobroradowego pieprzenia.

 

Fot. S. Dimtchev

„Ty” to nie „ona”

To co Ty byś zrobiła w takiej sytuacji jest Twoim wyborem, argumentowanym Twoimi i tylko Twoimi powodami. Dlaczego zatem rościsz sobie prawo do wtrącania się do decyzji innych? Dlaczego Twój światopogląd ma być światopoglądem wszystkich, których życie komentujesz? Światopoglądem dziewczyny/kobiety, która chce usunąć ciążę, ponieważ nie chce mieć dziecka*? Dlaczego Ty możesz wybrać, a ona nie? Dlaczego trzeba nabyć praw, aby posiadać prawo do podjęcia własnej decyzji?

Czy czujesz, że przewyższasz moralnie osobę, która chce usunąć ciążę, ponieważ Ty zrobiłabyś inaczej? Ty byś usunęła, ale z WAŻNEGO powodu?

Kara za seks

Mamy 2018 r. a wciąż powszechny jest pogląd: jeśli jesteś gotowa na seks, musisz być gotowa na zajście w ciążę. Celowo nie ma przymiotnika w rodzaju męskim, ponieważ społeczeństwo najczęściej wymaga tej gotowości od kobiet. Przecież to nie chłopcu/mężczyźnie sterczeć będzie ciążowy brzuch. Oni nie ponoszą tej (społecznej) odpowiedzialności.

Zaszłaś w ciążę? Niech to będzie Twoja kara za rozwiązłość. Trzeba liczyć się z konsekwencjami, koniec, kropka.

„Jak ona mogła być taka lekkomyślna i…” Mogła być i to nie jest Twoja sprawa. Ty też w przyszłości możesz być na jej miejscu. Będziesz z pokorą i uniżeniem wypełniać obowiązki wynikające z (braku) odpowiedzialności czy wyjedziesz na Słowację. Naprawdę nieważne, co postanowisz. Powinnaś mieć do tej decyzji prawo. Czy widzisz różnicę między prawemobowiązkiem?

Ocenianie jest do dupy

Banał, o którym oceniający wszystko i wszystkich zdają się zapominać: nigdy nie wiesz, jak się zachowasz w danej sytuacji.

„…, bo ja na jej miejscu…” No co byś zrobiła? Co? Jesteś jasnowidzką, będącą w stanie przewidzieć swoje zachowania, reakcje i decyzje w przyszłości? Łatwo gdybać i oceniać -żeby poczuć się lepiej, dojrzalej, patrzeć ze szczytu moralnej bezbłędności na tę, co ciążę usunęła”dla kaprysu”?

Przemyślana decyzja o nieposiadaniu dziecka to nie kaprys.

Twoje ocenianie to strata czasu, papieru, klawiatury, miejsca na komentarze. Prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji nie jest przymusem. Nie chcesz aborcji? To jej sobie nie rób. Powody innych nie są Twoimi.

Już rozumiesz?

prawo_do_aborcji
Fot. S. Dimtchev

#StrajkKobiet

Jutro znów walczymy o nasze prawa. Widzimy się?

BIAŁYSTOK: Rynek Kościuszki 17:00
BORDEAUX: 15:00
BYDGOSZCZ: Stary Rynek, 18:00
CHRZANÓW: Rynek, 17:00
CHOJNICE: Rynek, 16:00
HAJNÓWKA: Skwer przy galerii Leśna, 9:00
CIESZYN: Rynek, 17:00 (16.01.2018)
CZĘSTOCHOWA: Pl. Biegańskiego, 17:00
GDAŃSK: Podwale Grodzkie, 18:00
GDYNIA: Pl. Kaszubski, 18:00
GORZÓW WLKP: Wełniany Rynek, 16:30
KATOWICE: Rynek, 17:00
KĘDZIERZYN KOŹLE: Rynek, 16:30
KIELCE: Urząd Miasta, 17:00
KONIN: 17:00
KOSZALIN: Klub Bałtyk, 17:15
KRAKÓW: Pl. Jana Matejki, 17:30
LEGNICA: Galeria Piastów, 18:00
LĘBORK: Pl.Pokoju, 18:00
LONDYN: Polish Embassy UK, 19:00
LUBLIN: ul. Królewska, 17:00
LESZNO: Rynek, 18:00
ŁÓDŹ: Pl. Wolności, 17:00
MIĘDZYRZECZ: 17:00
NIEPOŁOMICE: Rynek, 17:30
NOWY SĄCZ: Rynek, 17:00
OLSZTYN: Stare Miasto, 17:00
OPOLE: Pl. Wolności, 17:30
PIŁA: ul. Śródmiejska, 18:00
PŁOCK: Stary Rynek, 17:30
POZNAŃ: Pl. Wolności, 18:00
PRAGA: Palackeho namesti 128 00, 18:30
RADOM: Pl. Corazziego, 18:00
RADOMSKO: Pl. 3 maja, 18:00
RZESZÓW: Rynek, 17:00
SOSNOWIEC: PL. Stulecia, 16:00
SIERADZ: Rynek, 17:00
ŚWIDNICA: Rynek, 16:00
ŚWIECIE: Duży Rynek, 16:00
SZCZECIN: Pl. Solidarności 16:30
SZCZECINEK: CK Zamek, 18:00
TARNÓW: Rynek, 18:00
TORUŃ: Rynek Staromiejski 18:00
WAŁBRZYCH: Pl. Magistracki, 17:00
WARSZAWA: Wiejska, 17:30
WEJHEROWO: Sąd Rejonowy, 19:00
WROCŁAW: Pręgierz, 18:00
ZAWIERCIE: Fontanna Centrum, 17:00
ZŁOTÓW: 18:00
ZURYCH: Bahnhofplatz, 17:00
ŻARY: Rynek, 17:00

_____________________

*dla niezorientowanych: tak! Naprawdę można nie chcieć mieć dziecka!